Anna Wachowska-Kucharska

Ludzie z Naramowic » Anna Wachowska-Kucharska

Kiedy w „Tu Naramowice” pojawiła się sylwetka pani Anny Wachowskiej – Kucharskiej, usłyszeliśmy komentarze: „Znam tę babkę!”. Trudno się dziwić. Pani Anna jako Przewodnicząca Zarządu Rady Osiedla Naramowice wielokrotnie pisała na naszych łamach. Można ją spotkać wszędzie, gdzie trzeba podejmować decyzje, działać na rzecz mieszkańców. Reprezentuje nie tylko naszą naramowicka społeczność. Np. kiedy pojawiła się kwestia likwidacji części publicznych szkół i przedszkoli w Poznaniu, powołała Porozumienie Szkolne i Przedszkolne. Podczas komisji oświaty i na sesjach Rady Miasta, trzymając w ręku zapis ustawy o systemie oświaty, korygowała błędy urzędników i radnych. Potrafiła też zintegrować rodziców, aby skutecznie zawalczyli o edukację swoich dzieci. Dzisiaj krótką rozmową uzupełniamy portret Anny Wachowskiej-Kucharskiej.

Powiedziała Pani, co zacytowaliśmy ostatnio: „Działalność społeczna jest dla mnie jak sport ekstremalny”, czyli że?

AW-K: Jest tak samo absorbująca, tak samo trudna i tak samo trzeba czekać na efekty ciężkiej pracy . Po drodze zdarza się, że można nabawić się kontuzji. Jednak osiągnięcie celu wynagradza wszystko i daje siłę do dalszego działania. To, mówiąc kolokwialnie, taki pozytywny kop.

I co dla Pani było takim kopem?

AW-K:  Sprawa likwidacji publicznych szkół i przedszkoli spowodowała, że zaczęłam szukać rozwiązania tych problemów. Zrodził się pomysł utworzenia na os. Łokietka Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 1. Dziś to jedna z najlepszych placówek oświatowych na terenie Poznania, stawiana za wzór dobrze zarządzanej szkoły. Świetnie się rozwija, a rodzice czują się współodpowiedzialni za jej losy.

Chwile zwątpienia były? Porażki?

AW-K: Jak na razie nie. Bywają jednak momenty trudne, zdarzają się chwile zwątpienia, to nieuniknione. Podobnie, jak w sporcie – osiągam jeden cel i widzę przed sobą następny.  Nie przestaję działać, tym bardziej że ile można czekać? Weźmy nasze Naramowice: ta część miasta rozwija się najszybciej. Konieczne są inwestycje w transport publiczny - trzeba zbudować linię tramwajową, zdobywając środki z europejskiego Programu Infrastruktura i Środowisko, Nową Naramowicką i gimnazjum. Przed nami finalizacja sprawy wykupu działek przez mieszkańców okolic Sarmackiej.

Cechy społecznika?

AW-K: Żelazne nerwy, determinacja, uczciwość, odpowiedzialność i wytrwałość. I wiedza, wiedza, którą trzeba umieć dobrze wykorzystać. Ważne, aby krok po kroku, uparcie dążyć do celu. I nie działać w pojedynkę, tylko rozmawiać z ludźmi, przekonywać. Nie dyrygować, tylko robić to, co zaplanowane, wspólnie, razem. Nie wystarczy ogłosić akcję sprzątania Naramowic, trzeba jeszcze przyjść i zbierać te śmieci razem z mieszkańcami.

 

Rozmawiał: zespół redakcyjny