Tramwaj, węzeł, Nowa Stoińskiego, odwodnienie Naramowic

Strona Główna » Tramwaj, węzeł, Nowa Stoińskiego, odwodnienie Naramowic

  • ul. Bratumiły
    ul. Bratumiły
  • Przy skrzyżowaniu Naramowicka/Lechicka
    Przy skrzyżowaniu Naramowicka/Lechicka

Na wniosek Rady Osiedla, po kilkumiesięcznych zabiegach, odbyło się spotkanie radnych z wiceprezydentem Maciejem Wudarskim oraz przedstawicielami miejskich jednostek i spółek. Dotyczyło ono przede wszystkim skrzyżowania Lechicka/Naramowicka oraz tramwaju na Naramowice. 

Kwestie te były już poruszane na spotkaniu z miejską spółką Poznańskie Inwestycje Miejskie na początku tego roku. Jednak pojawiło się sporo wątpliwości oraz inne ważne tematy co do których odpowiedź chcieliśmy uzyskać w obecności prezydenta. 

Spotkanie wraz z Prezydentem współprowadziłem ja, a pierwszym tematem była kwestia przebudowy skrzyżowania Naramowicka/Lechicka przez dyskont, który powstanie przy Dworskiej w przyszłym roku. Market wykłada 700 tys. zł, jednak urząd zwracał uwagę że dwa, trzy lata po przebudowie (wydłużenie lewoskrętu i chodnik) nastąpi budowa węzła dwupoziomowego. Dzień później Rada uznała jednak, że rekomenduje urzędowi remont i poszerzenie skrzyżowania. Jeśli prezydent uzna naszą opinię, to prace najpewniej ruszą w II/III kwartale 2018.

W sprawie tramwaju urząd czeka na podpisanie umowy o unijnych środkach z ministerstwem do końca roku, zaznacza jednak, że nie powinno być z tym problemu, ponieważ ostateczna decyzja środowiskowa została wydana 31 sierpnia br. Wiosną, jeśli podpis od umowa będzie, zostanie ogłoszony przetarg. By, jak twierdzi urząd wreszcie przyspieszyć, projekt budowlany połączono z wykonaniem. Ten sam wykonawca miałby zbudować dwupoziomowe skrzyżowanie. W lipcu prezes PIM chce mieć go już wybranego. Oby tak się stało.  Wówczas prace przygotowawcze (wycięcie drzew, badania geodezyjne) mogłyby ruszyć przed wyborami samorządowymi. 

Niestety, bez projektu wykonawczego na który poczekamy nawet rok, nie będziemy znali kosztów pierwszego etapu. Urząd szacuje je obecnie na ok. 264,0 mln zł brutto. Odbiór inwestycji – tramwaju i drogi oraz węzła – urząd planuje na 2022 rok. Zastępca prezydenta podkreślił, że w tej chwili trudno mówić o finansowaniu drugiego etapu tramwaju (być może po 2020 roku), choć tutaj w przyszłym roku ma być gotowa dokumentacja i przebieg trasy będzie konsultowany. Dobrym pomysłem jest etapowanie projektu i puszczanie tramwaju na niedokończonej linii.

Ważny element projektu to węzeł, na który umowa z ministerstwem jest już podpisana. Dla wiaduktu tramwajowego urząd miasta przewiduje wpisanie ścieżek rowerowych oraz chodnika. Jednak podstawę złożonego w ministerstwie wniosku stanowi projekt przygotowany jeszcze za poprzedniego Prezydenta, budzący wątpliwości ze względu na przeskalowanie. Obecnie zakłada po dwa pasy w każdą stronę i buspas, tzw. ćwierć koniczynę i ronda przy ul. Murawy i Dworskiej. Wielkością zdaje się być zbliżony do węzła Antoninek. Co prawda środki na skrzyżowanie wielopoziomowe pochodzą z innego źródła urzędnicy chcieliby powierzyć budowę węzła i linii tramwajowej temu samemu wykonawcy. To sposób na zaoszczędzenie pieniędzy i czasu.

Przy tej okazji pojawił się też temat ul. Nowej Stoińskiego. Zwłaszcza wobec odcinka Jasna Rola a Łużycka rada osiedla kilkukrotnie wyrażała niepokój wobec planów budowy dwóch pasów. Jest to zagrożenie dla przyrody, rezerwatu i niewątpliwie dyskomfort mieszkańców Łokietka wzrośnie. Prezydent zapewnił, że będą prowadzone badania w tej sprawie. Naszym zadaniem będzie jako rady by pilnować czy są one efektywne.

Kolejnym ważnym punktem spotkania była kwestia odwodnienia. Od lat borykamy się z problemem braku sieci deszczowej na Naramowicach. Stąd np. odmowa budowy ul. Bratumiły ze strony urzędu. Otrzymaliśmy jednak zapewnienie, że nowopowstały kanał pod Nową Naramowicką, będzie połączony z istniejącymi na południu, oraz poprowadzony również wzdłuż Nowej Stoińskiego do torów kolejowych. To pozwoli nam na odblokowanie choćby Bratumiły, czy bardziej ambitny projekt ul. Rubież. Deszczówka pod Nową Stoińskiego miałaby powstać, nawet gdyby brakowało środków na samą drogę. Rozważane jest też podłączenie do tego układu starej Naramowickiej. Ta dziś kanałów deszczowych nie ma. Zachęcaliśmy jako Rada Osiedla do bardziej ambitnego projektowania odpływu wód opadowych na miarę Bydgoszczy, która odchodzi od poszerzania kanałów i będzie budować setki niewielkich zbiorników retencyjnych.

Zarząd Transportu Miejskiego planuje puścić po zakończeniu pierwszego etapu linię nr 10, a w godzinach szczytu dodatkową nr 21. Jednak w sprawie szczegółów układu Prezydent obiecał nam konsultacje.

Za spotkanie dziękujemy władzom miasta, pewne wątpliwości zostały rozwiane, inne tematy poszerzone – wciąż czekamy na więcej konkretów i szczegółów, które będą się ujawniać z czasem. Oby jak najszybciej.

Michał Kucharski

radny Osiedla Naramowice